brak tytułu to też tytuł

Słucham ciszy, ona szepta

chce nadzieją karmić mnie

ona nie wie, że w mej duszy

wszystko wypaliło się

deszcz się kłuci, ciszę łamię

chce nawilżyc serce me

lecz on nie wie, że to papier,

a od wody niszczy sie…

wiatr się budzi, ciszę przegnał

dusze mą ożywić chce,

ale zgliszczy nikt nie wznieci

a to właśnie we mnie jest…

mgła zapada, deszcz hamuje

serce me otulic może,

lecz to przecież jest wiadome,

że i mgła mi nie pomoże…

słońce wschodzi, śle nadzieję

lecz nie czuje w sobie jej

tu nic chyba nie pomoże,

papier kleji tylko klej…

2 odpowiedzi do “brak tytułu to też tytuł”

  1. Marta pisze:

    Czy błędy ortograficzne są tu zamierzone? Bardzo to nieporadne, koślawe…

    • Anonim pisze:

      Moim zdaniem, błędy się wszędzie wkradną…ale wiersz jest bardzo fajny, ma zachowany rytm. Mnie się podoba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.